Menu
Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: 03.01.2015

03.01.2015 2 lata 8 miesiąc temu #192

  • Kolumb
  • Kolumb Avatar
  • Offline
  • Posty: 126
  • Otrzymane podziękowania 136
Mapa : Nogova
Misja : [11] Szybki ruch


ColdWarAssault2015-01-0320-02.jpg


ColdWarAssault2015-01-0320-09_2.jpg


ColdWarAssault2015-01-0320-21_1.jpg


ColdWarAssault2015-01-0320-27_10.jpg


ColdWarAssault2015-01-0320-29_9.jpg


ColdWarAssault2015-01-0320-29_12.jpg





Mapa : Malden
Misja : WGL2-8C Interdiction V0701



ColdWarAssault2015-01-0320-39.jpg


ColdWarAssault2015-01-0320-39_1.jpg


ColdWarAssault2015-01-0321-03_1.jpg


ColdWarAssault2015-01-0321-09_9.jpg


ColdWarAssault2015-01-0320-53.jpg


ColdWarAssault2015-01-0320-53_6.jpg

Myślał że jest szybszy od pocisku...


ColdWarAssault2015-01-0321-19_4.jpg


ColdWarAssault2015-01-0321-20_5.jpg


ColdWarAssault2015-01-0321-22_6.jpg


ColdWarAssault2015-01-0321-23.jpg



Mapa : Nogova
Misja : [12] Handel



ColdWarAssault2015-01-0321-29_1.jpg

AIki mają wyraźnie wyjebane na robote


ColdWarAssault2015-01-0321-31_7.jpg


ColdWarAssault2015-01-0321-34_6.jpg


ColdWarAssault2015-01-0321-38_1.jpg
Ostatnio zmieniany: 2 lata 8 miesiąc temu przez Kolumb.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Rożek, krzychuzokecia

03.01.2015 2 lata 8 miesiąc temu #193

  • Kolumb
  • Kolumb Avatar
  • Offline
  • Posty: 126
  • Otrzymane podziękowania 136
ColdWarAssault2015-01-0321-38_2.jpg


ColdWarAssault2015-01-0321-49_1.jpg


ColdWarAssault2015-01-0322-04.jpg

Kooperacja Polsko(Krzychu)-Rumuńska(Raul) była bardzo owocna


Mapa : Everon
Misja : [04] blood letting



ColdWarAssault2015-01-0322-19_9.jpg

Misja typu przejść i zapomnieć, nawet nie miałem bardzo czasu robić screeny.
Załączniki:
Ostatnio zmieniany: 2 lata 8 miesiąc temu przez Kolumb.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzychuzokecia

03.01.2015 2 lata 8 miesiąc temu #196

I następny AAR z naszych bitew.
Zaczęliśmy około 19:45. Obecni byli: Kolumb, Finrod, Orange (nasz nowy kolega i dzielny sanitariusz), Raul (zaciąg międzynarodowy z krainy Dacii), ja, a także niezastąpiony Psychol (choć dopiero od misji Blood Letting). Nie pamiętam kiedy skończyliśmy. :P Podstawowym problemem rozgrywek tamtego i następnego dnia był brak misji na mniej niż 6 osób. Z drugiej strony, problemem mogło być to, że grających było mniej niż sześciu! :)
Poniższe opisy w kolejności chronologicznej.

Szybki Ruch (Nogowa, 11 os.)
Wojna na Nogowie. Dzielne wojska Armii Czerwonej zajęły większość wyspy, w tym całą część zachodnią, ale faszystowskie bandy Sił Zbrojnych Nogowy skutecznie okopały się wokół swojej stolicy i szykują się do ataku na równinne wyżyny na północ od Lipan. Aby temu zapobiec Mateczka Rosja wysyła dziesięciu dzielnych gierojów z WDW celem wysadzenia pojazdów oddziału piechoty zmechanizowanej stacjonującego w Lanach. A także eliminacji dowódcy Sił Zbrojnych Nogowy, który miał wizytować tę jednostkę tuż przed rozpoczęciem ofensywy.

PFC03.I.2015-1.jpg

Kawaleria powietrzna w mojej osobie oczekuje za linią frontu na wieści od dzielnych Desantowców

Opis sugerował obecność dobrego pilota, więc zgłosiłem się do tej roli. Jak się okazało - trochę niepotrzebnie przejęliśmy się tą sugestią. W efekcie, po wysadzeniu Desantników na południe od Małej Wsi, znalazłem sobie przyczółek po właściwej stronie wyspy, na farmie w pobliżu Dawli, i tam oczekiwałem na wieści od drużyny. Ta szczęścia nie miała - poszukując lokalizacji celu pobocznego (szpitala polowego faszystowskich band Nogowy), Finrod i Raul zgubili Kolumba i Orange'a. Kiedy już się odnaleźli, w kościele na północ od celu, i ruszyli przeciwko faszystom, ich atak spotkał się z ciężkim ogniem obrońców. Na tyle skutecznym, że wkrótce nasi Desantowcy opuścili ten padół nieszczęsny, zastanawiając się nad wyborem kolejnej misji.

Interdiction (Malden, 8 os.)
Amerykański posterunek na Malden zostaje zaatakowany przez przeważające siły radzieckie. Obrońcy demokracji nie mogą stawić czoła przeciwnikowi, ale na szczęście z pobliskiej bazy przysyłane są posiłki - elitarna jednostka Armii Amerykańskiej. Nie muszę chyba dodawać, że nabór do tej formacji stanowili członkowie PFC? :)

PFC03.I.2015-2.jpg

Orange ze swoją snajperką

Plan w teorii był prosty, ale mimo to kilkukrotnie podchodziliśmy do tego zadania bez sukcesu. Najpierw mieliśmy przy pomocy przydzielonego śmigłowca (znów ja pilotowałem) wylądować na północ od atakowanego obozu, następnie wyeliminować siły przeciwnika (i co bardzo ważne - zawiesić Amerykańską flagę - symbol świadczący, że wolność i demokracja powracają), oraz odeprzeć nadchodzący kontratak komunistów. Przy pierwszej próbie problemy sprawił nam bewup, który stanowił część szpicy atakującej obóz. Mimo to udało się go wyeliminować kosztem dużych strat (Finrod i ja). Ekipa ruszyła na stanowiska obrony, na południe od obozu, lecz zaskoczył ją desant wrogich spadochroniarzy z szalejącego Mi-24. Kolumb mimo to pozostał na posterunku, ale nie był w stanie przeciwstawić się dwóm bewupom i czterem T-72. Potrzeba było zmienić plan.

PFC03.I.2015-3.jpg

Kolumb w akcji (pocisk ostatecznie był szybszy od Sowiety)

Plan B obejmował szybkie zniszczenie bewupa (Finrod się poświęcił), zajęcie bazy (poprzednią razą zapomnieliśmy o fladze - no jak tak można!), likwidację Hinda jeszcze z desantem w kabinie, a następnie mój powrót do śmigłowca i szarżę przeciwko nadchodzącym siłom wroga (reszta ekipy w tym czasie miała montować miny). Problem polegał na tym, że ze względu na drobną nieścisłość komunikacyjną między mną, a Kolumbem, do śmigłowca ruszyłem od razu po rozwaleniu BWP. W efekcie Hind mnie zauważył, oddał krótką (niecelną) serię, ja odpowiedziałem ogniem, więc Mi krążył już sobie nade mną, nie mogąc mnie wykryć między krzakami. Wyglądało to groźnie, ale w sumie chyba wyszło nam na zdrowie - Hind zapomniał o żołnierzach w swej ładowni i polował na mnie, co ułatwiło Raulowi i Kolumbowi jego likwidację. Gdy ta się ziściła zasiadłem za sterami Blackhawka i znów popełniłem błąd - zamiast przyczajony zaczekać na ruch przeciwnika, radośnie zaszarżowałem (jak każdy dzielny Jankes - whooahh!) w kierunku radzieckich czołgów, i dostałem się pod wyjątkowo celny ogień przeciwnika (co widać na jednym skrinie Kolumba). Tak więc zepsułem plan jak tylko mogłem :), ale to nie zraziło pozostałych obrońców, którzy dwoili się i troili, żeby dać nauczkę atakującym Sowietom. Piechota radziecka padła pod strzałami Orange'owej snajperki, Kolumbowego Minimi i Raulowego M4. Dwa (albo trzy) pojazdy przeciwnika zostały unieruchomione minami, ale dwa T-72 przedarły się przez linię obrony - Kolumb zarządził odwrót do obozu, gdzie ekipa wykorzystała rozstawione wcześniej wyrzutnie TOW. Ogień czołgów był jednak celny, zabijając dwóch obrońców i dowództwo zarządziło odwrót. Ze spuszczonymi głowami wróciliśmy do lobby zastanawiając się nad kolejną misją...

PFC03.I.2015-4.jpg

Orange i Raul dzielnie trwają na posterunku

Handel (Nogowa, 12 os.)
Operacja połączona Wojsk Lądowych Federacji Rosyjskiej i Sił Specjalnego Przeznaczenia Głównego Zarządu Wywiadowczego FR (SpecNaz GRU). Celem operacji było uniemożliwienie zakupu broni i wyposażenia przez terrorystów działających na terenie wyspy Nogowa - proceder ten miał się dokonać w miejscowości Blata. Zgodnie z zatwierdzonym planem główny szturm miał być przeprowadzony od zachodu przez zmechanizowane oddziały piechoty pod dowództwem Kolumba. Od zachodniej strony operację zabezpieczali żołnierze SpecNazu dowodzeni przez Finroda. Niestety, nie wszystko poszło zgodnie z planem.

PFC03.I.2015-5.jpg

SpecNaz pod dowództwem Finroda rusza przeciw handlarzom bronią

Niedługo po rozpoczęciu działań, okazało się, że wirtualni podkomendni Kolumba odmówili współpracy - prawdopodobnie była to grupa żołnierzy kontraktowych, ale szczegółów nie znamy gdyż nie można odnaleźć ich aktualnego miejsca pobytu :). W związku z tym szturm musieli przeprowadzić czterej SpecNazowcy - Finrod, Raul, Orange i ja. Z dystansu rozpoczęliśmy eliminację terrorystów i handlarzy bronią, co spowodowało panikę wśród przeciwnika i chaotyczną ucieczkę. W pojazdach stanowili oni tym łatwiejszy cel dla naszych karabinków AKS-74 z lunetami PSO-1. Widząc tę ucieczkę Kolumb bohatersko rzucił się sam jeden na pozycje przeciwnika - zginął, lecz jego poświęcenie nie zostanie zapomniane! My w tym czasie podzieliliśmy się - Finrod z Orangem poszli sprawdzić zawartość ciężarówki, która chciała zbiec z otoczonej wsi. Ja z Raulem podążyliśmy w kierunku zabudowań, ale zostaliśmy wstrzymani - seria z erkaemu dosłownie ścięła z nóg naszych towarzyszy przy ciężarówce. Wchodzenie do wsi musiało być więc przeprowadzone z należytą ostrożnością. Między drzewami dotarliśmy do pierwszej ściany i stamtąd zaczęliśmy eliminować przeciwników. W końcu doszliśmy do centrum wsi, pozbywając się dowódcy terrorystycznej bandy i zaczęliśmy poszukiwania ostatnich żywych przeciwników, którzy sporadycznie próbowali nas ostrzeliwać. Dwóch znajdowało się w zrujnowanych budynkach, ale jeden ukrywał się w lasku na południowy zachód od wsi - zauważyłem go po tym jak puścił serię (niestety celną) w stronę Raula. Dwa strzały dalej mogłem świętować zwycięstwo płacząc nad poległymi towarzyszami. Mateczka Rassija im tego nie zapomni!

Blood Letting (Eweron, 4 os.)
Przy tej misji nastąpiły drobne zmiany personalne - na z góry upatrzone pozycje wycofali się Finrod i Orange, lecz przybył do nas nieoceniony i niezastąpiony Psychol! Plan samej misji obejmował cel główny - kradzież UAZ-a z ładunkiem soczewicy ze szpitala polowego, a także eliminację oddziału terrorystów w Saint Phillippe - cel poboczny. Ja z Raulem mieliśmy zająć się tym drugim, a Kolumb z Psycholem tym pierwszym.

PFC03.I.2015-6.jpg

Niby takie zagraj i zapomnij, ale my musieliśmy być ambitni - w efekcie ponieśliśmy duże straty

Za pierwszą razą cały misterny plan poszedł w pizdu. Raul i ja bohatersko udekorowaliśmy zasieki przeciwnika na drodze do miasta, a Psychol i Kolumb dostali się w ogień krzyżowy ze szpitala i z drogi. Spróbowaliśmy więc ponownie podjąć wyzwanie. Tym razem Psychol dołączył do szturmu na miasto, a Kolumb sam popędził w poszukiwaniu UAZ-a z życiodajnym towarem. Kiedy przeciwnik skoncentrował się na nas, Kolumb bezszelestnie wślizgnął się do szpitala i popędził w kierunku punktu ewakuacji. Na drodze do miasta tym czasem poległem ja, Pyschol, a i Raul ostatecznie też został wzbogacony kilkoma gramami ołowiu.

Firefight (Eweron, 4 os.)
Tym razem naszym celem było wyeliminowanie sił Armii Czerwonej z miasta Lamentin. Psychol i ja zaczęliśmy z daleka wybierać wrogie patrole, podczas gdy Raul z Kolumbem montowali miny i ładunki wybuchowe na drogach do miasta, słusznie spodziewając się kontrataku. Niestety, jeden BTR wymknął się z pola minowego, a ciężarówka pełna komunistycznych bojowników uniknęła efektownej eksplozji. Swoje też zrobił ostrzał wukaemu DSzK z miasta i nasz szturm zakończył się druzgocącą klęską...
Ostatnio zmieniany: 2 lata 8 miesiąc temu przez krzychuzokecia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Rożek
Moderatorzy: Eazy
Zasilane przez Forum Kunena